wtorek, 15 maja 2012

Razem walczymy o przystanek!

Grupa mieszkańców Starych Włoch postanowiła doprowadzić do stworzenia przystanku autobusowego na wysokości ul. Stawy. Burmistrz poprał inicjatywę i uzyskał zgodę ZTM.

Odległość między przystankiem Mikołajska a PKP Włochy wynosi ponad kilometr, jest to dość dużo zważywszy na fakt, że większość przystanków jest od siebie oddalona o około 500 metrów. Dzisiaj żeby wsiąść do autobusu linii 178, 191 czy Z-9 dla wielu potrzebny jest dłuższy spacer. Ponieważ w pobliżu ul. Stawy i Płomyka przybyło ostatnio mieszkań, powstała też grupa działająca na rzecz utworzenia nowego przystanku. Mieszkańcy postanowili poszukać sojuszników dla swojej inicjatywy dlatego do różnych osób i instytucji wystosowali listy z prośbą o wsparcie. Temat zdecydował się podjąć Burmistrz Dzielnicy i w tym celu spotkał się z przedstawicielami ZTM. Zastrzegli oni, że obecnie nie ma środków na nowe przystanki, ale jednoczesnie pozytywnie zaopiniował projekt.

Chociaż wśród zadań Urzędu Dzielnicy nie ma budowy przystanków autobusowych, a ul. Popularna znajduje się w zarządzie ZDM, a nie włochowskiego ratusza, władze dzielnicy postanowiły dołożyć wszelkich starań żeby inicjatywę, w którą się zaangażowały doprowadzić do szczęśliwego końca. Na pewno nie skończy się tylko na pismach do ZTM i ZDM. Już teraz trwają prace nad szukaniem niekonwencjonalnych rozwiązań, które w ramach uprawnień i możliwości urzędu przyśpieszą powstanie przystanku autobusowego na wysokości ul. Stawy.



© Tekst ukazał się w dwumiesięczniku "Moja Dzielnica Włochy" marzec-kwiecień 2012 

wtorek, 8 maja 2012

Włoch foto-zapamiętywanie!

Między 11 a 13 maja zróbmy włochowskie zdjęcia czym się tylko da, a ci co nie mogą niech otworzą swoje domy, podwórka i ogródki. Zapamiętajmy Włochy takie jakimi są!



Rok temu z nie małym powodzeniem przeprowadziliśmy duży plener fotograficzny na terenie Rakowa, dzięki temu powstała unikatowa galeria fotografii pokazujących jak wygląda teren między Al. Jerozolimskimi, a al. Krakowską. Ponieważ rozpędzony świat zmienia się coraz szybciej, a Włochy nie zostają w tyle, czas skierować obiektywy na teren dawnego miasta-ogrodu.


Od piątku 11 do niedzieli 13 maja, niech na uliczki Starych i Nowych Włoch wylegną fotografowie mniej lub bardziej profesjonalni. Kto nie robi zdjęć, niech z biblioteki, domu kultury lub przychodni weźmie mały plakacik popierający akcję i umieści w oknie lub na furtce domu.


Nietypowe okno, stary szyld, albo cegła ze stemplem przedwojennej cegielni… tematy do sfotografowania mogą czaić się wszędzie. Kto chce je uwieczniać z oficjalnym identyfikatorem, a także wziąć udział w plenerowy współzawodnictwie niech wyśle swoje zgłoszenie na: mfoks@um.warszawa.pl. Identyfikatory będzie można odbierać w Kinie ADA (Arytystyczny Dom Animacji - filia DK Włochy) przy ul. Chrościckiego14 w piątek od godziny 8 i w sobotę między 10:30 a 10 .

Współorganizator pleneru, firma GoodPhoto.pl przygotuje dla fotografujących sprzęt, z którego będzie można korzystać podczas pleneru, oraz instruktorów świadczących porady fotograficzne. Po zakończeniu pleneru odbędzie się konkurs, do którego można zgłosić 3-5 zdjęć. Najlepsze prace zostaną nagrodzone szkoleniami organizowanymi przez GoodPhoto.pl, a 15 wyróżnionych osób zostanie zaproszonych na specjalne 4 godzinne spotkanie do salonu Sigma Pro-Centrum.

Fotografie będzie oceniało jury w składzie:
Michał Wąsowicz - Burmistrz Dzielnicy Włochy
Zbigniew Furman - ZPAF
Kacper Bartczak - ASP
Mikołaj Krawczunas - Good Photo,

Uczestnicy pleneru zostaną proszeni o przekazanie Urzędowi Dzielnicy Włoch 10 wybranych przez siebie fotografii.  Jeśli jakość przekazanych zdjęć będzie na wysokim poziomie to posłużą one do wydania albumu o Włochach. Zdjęcia będą również zamieszczona na portalu (w budowie) z włochowskimi zdjęciami.

poniedziałek, 30 kwietnia 2012

Jaki będzie Fort Włochy?

W 2008r. Urząd Dzielnicy Włochy rozpoczął we współpracy ze służbami konserwatorskimi prace mające na celu ocalić włochowski fort. W 2010r. obiekt został wpisany do rejestru zabytków, a od 2016r. ma zostać ogólnodostępnym terenem rekreacyjno -sportowym. 
Chociaż większość warszawskich dzielnic ma na swoim terenie jakiś fort należący do pierścienia dawnej Twierdzy Warszawa, to właśnie włochowskiemu poświęcono grudniowy numer pisma Krajobraz Warszawski. Stało się tak nie tylko dlatego, że Fort Włochy był budowany jako pierwszy w całym systemie obronnym, ale również ze względu na prace prowadzone na jego terenie. Według redakcji wspomnianego magazynu urbanistyczno-architektonicznego „na działaniach władz dzielnicy Włochy mogłyby wzorować się inne dzielnice, które jak dotąd nie znalazły sposobu na poprawę stanu będących w ich gestii zabytków”. 

Nie oznacza to jednak, że dzielnica dysponuje wielkimi środkami, które szybko zmienią oblicze tego terenu. Przeciwnie, ograniczone możliwości finansowe, zmusiły władze do rozłożenia prowadzonych prac do 2016r. Jednak już teraz widać, że roboty wykonane w przeciągu ostatnich 4 lat zatrzymały postępującą degradację fortu. Uporządkowanie i usunięcie rozsadzającej fort zieleni, stworzenie parkingu i alejki biegnącej wzdłuż fosy, remont części koszar i poterny środkowej oraz budowa boiska, to najbardziej spektakularne z dotychczas wykonanych prac. Z czasem odwzorowane zostaną historyczne narysy wałów i fosy, w której powstanie alejka spacerowa. Zrekonstruowana zostanie dostępna część placu przed koszarami i prawa droga forteczna, a elewacja fortu i kazamaty będą wyremontowane. Teren przed koszarami zostanie oświetlony, a cały obiekt będzie objęty monitoringiem wizyjnym. W planach jest stworzenie ścieżki historyczno- edukacyjnej, prezentująca dzieje i specyfikę Fortu Włochy. 

W próbę uczynienia fortu również miejscem spotkania z historią już teraz wpisuje się działająca w części obiektu Fundacja Ochrony Zabytków Techniki Wojskowej. Znajdujące się na placu przed koszarami pojazdy wojskowe, każdy może oglądać niemal przez cały tydzień. Potencjał fortu jest bardzo duży, jednak teren ten ma swoje uwarunkowania, o których nie można zapominać. Od lat część koszar zajmowanych jest przez Instytut Chemii i Techniki Jądrowej, który ze względu na zainstalowaną w fortecznych pomieszczeniach aparaturę nie może się z nich wyprowadzić. Nie wiadomo też w jaki sposób zostanie wykorzystana część dziedzińca głównego, na której obecnie znajdują się prowizoryczne skocznie rowerowe. Wydaje się, że jest możliwość ustawienia w tym miejscu profesjonalnej skoczni do ekstremalnej jazdy na dwóch kółkach, ale kluczowe będzie tu zdanie konserwatora zabytków.

Chociaż prace na forcie jeszcze trwają, to nic nie stoi na przeszkodzie, żeby wybrać się tam na spacer, albo ze znajomymi pograć w piłkę na nowym boisku. Trzeba pamiętać tylko, że część terenu to ciągle plac budowy, a także o tym, że Fort Włochy to zabytek, o który każdy z nas powinien dbać.



© Tekst ukazał się w dwumiesięczniku "Moja Dzielnica Włochy" marzec-kwiecień 2012 

piątek, 27 kwietnia 2012

Krótka historia Fortu Włochy

Koszary szyjowe.
Budowę Fortu V Włochy rozpoczęto w 1883r. Projekt opracowano w rosyjskim Głównym Zarządzie Inżynierii Sztabu Generalnego w ramach pierwszego etapu budowy umocnień pierścieniowych Twierdzy Warszawa.

Fort miał służyć do ochrony zachodniej części Warszawy oraz kolei Warszawsko- Wiedeńskiej. Plan budowli zakładał, że będzie to dwuwałowa fortyfikacja z wałem zewnętrznym dla piechoty, którą miała wspierać artyleria z drugiego, wyższego nasypu. Wyższy wał wyposażony był w trawersy zmniejszające skutki wybuchów oraz krótkie przedpiersia.

Tradytor, częściowo zniszczony w trakcie likwidacji T.W.
likwidacji
Wiosną 1883 r. rozpoczęto sypanie wałów oraz kopanie fos, wyposażonych w murowane kaponiery. Wznoszenie murów zakończono w 1888 r. W 1892 r. obniżono sylwetkę fortu, w miejsce dwóch wałów usypano jeden z długim przedpiersiem. Inną innowacją było wzmocnienie betonem schronów podwalni, potern, pogotowia oraz kaponier i ich zasypanie ziemią. Tę niezbędną modernizację fortu wykonano z powodu obniżenia jego wartości bojowej po wprowadzeniu nowego uzbrojenia – skuteczniejszej artylerii w postaci m.in. armat z zakładów Kruppa. W tym okresie na potrzeby stacjonujących wojsk wybudowano również lodownię, która służyła do przechowywania szybko psujących się produktów.

Odtworzone kominy na dachu koszar.
Po klęsce Rosji w wojnie z Japonią w 1909 r. dowództwo rosyjskie zadecydowało o likwidacji Twierdzy Warszawa. W włochowskim forcie wysadzono kaponierę główną, czołową oraz boczne i szyjową. Ocalały koszary szyjowe oraz tradytor i niektóre umocnienia ziemne. Do dziś przetrwały nisze minerskie świadczące o tym, że koszary także miały zostać wysadzone. Do dzisiaj nie wiadomo dlaczego tego nie zrobiono.

Z czasem zmniejszała się wartość bojowa fortów, które wykorzystano jeszcze do obrony miasta jesienią 1914r. W czasie I wojny światowej, w latach 1915-1918, ich zachowane elementy były wykorzystywane przez Niemców jako magazyny. W tym celu wykorzystywało je również Wojsko Polskie w latach 1918-1939. Wówczas rozpoczęto proces urbanizacji obiektu i włączania go w obręb urządzeń miejskich. Na jego terenie powstały budynek mieszkalny oraz cmentarz. Podczas II wojny światowej fort nie spełniał funkcji obronnych, służył okolicznej ludności za schronienie podczas bombardowań. 

Podpis na cegle w języku rosyjskim z 1913 roku.
Po wojnie następowała stopniowa degradacja tego obszaru: umocnienia ziemne zamieniono na pola uprawne oraz miejsca pochówku, na dziedzińcu powstało dzikie wysypisko odpadów produkcyjnych z fabryki Ursus, fosę wokół fortu zasypano gruzem i śmieciami, teren dewastował także wjeżdżający tam ciężki sprzęt. Proces niszczenia wspomagały zarastająca umocnienia niekontrolowana roślinność oraz erozja gleby. Natomiast w latach dziewięćdziesiątych na tym terenie powstała Doświadczalna Stacja Radiacyjnego Utrwalania Płodów Rolnych Instytutu Chemii i Techniki Jądrowej, której zabudowania zostały ulokowane m.in. w sąsiedztwie elewacji głównej koszar szyjowych.

Odtwarzane obwałowania poterny środkowej 

Od 2006r. Urząd Dzielnicy Włochy we współpracy z Biurem Stołecznego Konserwatora Zabytków prowadzi szereg działań mających na celu przywrócenie dawnej świetności obiektu oraz dostosowania go do potrzeb rekreacyjnych, sportowych oraz edukacyjnych mieszkańców Włoch.








© Tekst ukazał się w dwumiesięczniku "Moja Dzielnica Włochy" marzec-kwiecień 2012 



niedziela, 22 kwietnia 2012

Ciszej nad Włochami

W nocy z soboty na niedzielę 24/25 marca na Lotnisku Chopina w Warszawie po raz pierwszy w historii wprowadzona zostanie procedura koordynacji rozkładów lotów.  Decyzję w tej sprawie wydał w ubiegłym roku prezes Urzędu Lotnictwa Cywilnego.

fot. Wikipedia
Koordynację wprowadza się na lotniskach, na których popyt na loty przekracza ich dostępną przepustowość. W Warszawie decyzję o wprowadzeniu ko-ordynacji rozkładów lotów podjęto w związku z przekroczeniami norm hałasowych w godzinach 22-6.

Oczekiwania ze strony linii lotniczych na wykonywanie operacji w nocy są coraz większe. Zarządzający lotniskiem, nie ma skutecznej możliwości ograniczania tych oczekiwań. Wpro wadzenie koordynacji jest jedynym środkiem umożliwiającym ograniczenie naruszeń norm ochrony środowiska – tłumaczy Andrzej Ilków, dyrektor Biura Bezpieczeństwa Operacji Lotniczych Lotniska Chopina.

Rolą koordynatora jest przydzielanie czasów na start lub lądowanie samolotu (w terminologii lotniczej nazywa się to „alokacją slotów”) w taki sposób aby efektywnie wykorzystać ograniczania w organizacji lotów i zapewnić płynny przepływ ruchu lotniczego.

- Koordynacja służy zarządzaniu dostępną przepustowością lotniska i zmniejszeniu obciążeń infrastruktury terminalowej oraz dróg startowych w szczytowych okresach natężenia ruchu. Wyrównanie obłożenia prowadzi do zmniejszenia opóźnień i pozwala na bardziej efektywne funkcjonowanie całego lotniska – wyjaśnia Małgorzata Krakowinska z firmy Airport Coordination Limited (ACL), która zgodnie z decyzją prezesa ULC pełni funkcję koordynatora dla warszawskiego portu.

Przyznawanie slotów poszczególnym przewoźnikom odbywa się na podstawie przepisów prawa europejskiego oraz w oparciu o światowe standardy opisane w dokumencie Worldwide Slot Guidelines - International Air Transport Association (IATA).


© Źródło: Biuro prasowe Lotniska Chopina
Tekst ukazał się również w dwumiesięczniku "Moja Dzielnica Włochy" styczeń-luty 2012